Ciekawostki,  COVID-19,  Organy,  Walne Zgromadzenie,  zmiany w przepisach

Luka prawna w kwestii walnych zgromadzeń

Dzisiaj napiszę o wykorzystywaniu luk prawnych. Celowo nie opisywałem tego problemu przed końcem roku gdyż nie chciałem aby ktoś wykorzystał pewną „niedoróbkę” przepisów, bowiem niezależnie od tego, że osobiście oceniam takie działanie negatywnie to można sobie też wyobrazić negatywne konsekwencje natury prawnej. Wiem jednak, że są tacy co spróbowali.

Otóż art. 90 Ustawy o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw z dnia 31 marca 2020 r. (Dz.U. z 2020 r. poz. 568) wprowadził takie uregulowanie dotyczące walnych zgromadzeń:

Jeżeli ustawowy termin zwołania walnego zgromadzenia spółdzielni albo zebrania właścicieli lokali przypada w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii, trwającego w dniu wejścia ww. ustawy lub ogłoszonego bezpośrednio po okresie trwającym w dniu wejścia w życie niniejszej ustawy, ulega on przedłużeniu o 6 tygodni od dnia odwołania tego stanu.

Wiemy zatem wszyscy, że stan epidemii wciąż trwa i walne w 2019r. mogło się nie odbyć.

Z kolei art. 90a cytowanej ustawy stanowi, że w przypadku gdy kadencja rady nadzorczej lub zarządu spółdzielni upływa w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii, trwającego w dniu wejścia w życie niniejszej ustawy lub ogłoszonego bezpośrednio po okresie trwającym w dniu wejścia w życie niniejszej ustawy, ulega ona przedłużeniu do dnia zwołania pierwszego walnego zgromadzenia spółdzielni w terminie, o którym mowa w art. 90.

Niejeden pewnie nie zobaczy w tym żadnego pola do popisów interpretacyjnych ale nic bardziej błędnego.

Wyobraźmy sobie sytuację, że ktoś chce zwołać walne zgromadzenie bo np. zależy mu na zatwierdzeniu sprawozdania…. albo na podwyżkach dla członków rady nadzorczej….ale….jednocześnie nie zależy mu na wyborach do rady bo ktoś mógłby już nie móc kandydować na kolejną kadencją.

Co wymyślili niektórzy ? Mianowicie zwołali walne, którego zwoływać nie musieli ale nie wprowadzili do porządku obrad wyborów rady nadzorczej i tym samym istniejącej radzie przedłużyła się kadencja i to na ten moment ad calendas grecas bo nie wiemy kiedy epidemia się skończy.

Aby zapobiec takiej sytuacji wystarczyło aby ustawodawca na samym końcu art.90a dopisał „chyba, że walne zgromadzenie odbędzie się w okresie epidemii lub stanu zagrożenia epidemicznego”.

jeden komentarz

  • JaśiMałgosia

    Dzień dobry Panie Mecenasie,
    jestem członkiem bardzo ekskluzywnej i niewielkiej (mniej niż 60 członków) spółdzielni mieszkaniowej w Trójmieście. To jeden budynek, który wyłącznie w elewacjach został „podzielony” na wiele mniejszych. Mamy dzierżawę wieczystą gruntu, której nie ma możliwości wykupić. Budynek ma status użytkowo-mieszkalnego. Obecnie przeważają u nas z racji lokalizacji lokale użytkowe. Znaczna część lokali została wyodrębniona, myślę że ok. 60%.
    Właściciele (2-3 firmy) największych lokali, stanowiących ok. 30% powierzchni użytkowej wszystkich lokali, lobbują od ponad roku za utworzeniem Wspólnoty. Ponieważ mamy również lokale po ok. 30-40 mkw. może się okazać, że założenie Wspólnoty będzie dla nich bardzo niekorzystne. Jest jasne, że idzie o wpływy na decyzję Walnego Zgromadzenia Spółdzielni, w przyszłości ew. Wspólnoty. Ich lobbowanie w tej sprawie w naszej Radzie Nadzorczej spowodowało wiele zamieszania, przejmowania przez RN kompetencji Zarządu, 3 krotnymi w ciągu roku zmianami Prezesa, działaniami pozastatutowymi, wyborem już drugiego administratora, podpisywaniem umów przez Pełnomocników Zarządu (działającymi „pro publiko bono” z zapisami o 5-cio letnim obowiązywaniu umowy itd, itd.
    Jestem członkiem tej Spółdzielni od ponad 30 lat i odbieram te działania jako nieprzyjazne dla członków i całej Spółdzielni.
    Moje pytania brzmią następująco:
    – czy w jednym budynku wybudowanym, użytkowanym i zarządzanym przez Spółdzielnię, w której obecnie funkcjonują zarówno lokale o statusie własnościowym spółdzielczym prawie do lokalu oraz lokale wyodrębnione posiadające KW, można utworzyć Wspólnotę na zasadzie decyzji kilku właścicieli lokali wyodrębnionych do której z czasem przystąpią kolejni właściciele?
    – czy taka Wspólnota może „równolegle” do Spółdzielni funkcjonować w naszym obiekcie?
    – jak rozkłada się „władza” na Walnym Zgromadzeniu Spółdzielni? Czy Spółdzielnia jest głównym zarządzającym obiektem, a Wspólnota posiada 1 głos (wstąpienie do wspólnoty jest równoznaczne w/g ustawy z rezygnacją z członkostwa), czy też to wspólnota jest „głównodowodzącym”, a my członkowie Spółdzielni – jej założyciele, mamy na WZW jeden głos jako całość?
    Nasza Spółdzielnia funkcjonowała nienajgorzej przez ponad 30 lat, od 2020 roku zmiany organizacyjne wprowadzane przez RN pod pretekstem obniżki kosztów doprowadziły do ogromnego chaosu.
    Zadaję te pytania, ponieważ chciałabym wiedzieć w jakiej sytuacji mogą się znaleźć za kilka tygodni lub mięsiecy członkowie Spółdzielni.
    WZ zostało odwołane pod pretekstem COVID-10, teraz RN „może więcej”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress