To jest ta wspólnota czy jej nie ma ?

Na kanwie ostatniej nowelizacji ostatnio często spotykam się z takim pytaniem: czy w przypadku podjęcia w terminie 3 miesięcy od dnia wyodrębnienia własności ostatniego lokalu uchwały, o jakiej mowa w art. 26 ust. 2 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, w dalszym ciągu istnieje wspólnota mieszkaniowa ?

Sprawcą zamieszania jest przepis art. 26 ust. 2 usm zgodnie, z którym w terminie 3 miesięcy od dnia wyodrębnienia własności ostatniego lokalu większość właścicieli lokali w budynku lub w budynkach położonych w obrębie danej nieruchomości, obliczana według wielkości udziałów w nieruchomości wspólnej, może podjąć uchwałę, że w zakresie ich praw i obowiązków oraz zarządu nieruchomością wspólną stosuje się odpowiednio art. 27 usm.

W związku z powyższym bezdyskusyjnie po wyodrębnieniu wszystkich lokali, z dniem wyodrębnienia ostatniego lokalu powstaje wspólnota w rozumieniu ustawy o własności lokali a powrót do zasad zarządzania spółdzielczego o którym mówi cytowany wyżej przepis nie niweluje tego skutku.

Należy pamietać, że nie jest to jednak pełny „powrót” do reżimu ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych gdyż ograniczony jest on wyłącznie do zastosowania w tym wypadku przepisu art. 27 usm.

„Powrót” taki nie stoi również w sprzeczności z obowiązkiem rozliczenia funduszu remontowego. Brak jest podstaw aby powstrzymać się z tym rozliczeniem do upływu 3 miesięcy umożliwiających powrót do zarządzania nieruchomością wspólną na zasadzie art. 27 usm. Należy bowiem przyjąć, że po podjęciu omawianej uchwały nie będzie już uzasadnienia do powrotnego włączenia funduszu remontowego wspólnoty do funduszu remontowego spółdzielni. (oczywiście chodzi o przypadki gdzie spółdzielnia nie rozdzieliła funduszu remontowego)

This entry was posted in Ciekawostki, zarządzanie and tagged , , , , . Bookmark the permalink.

2 Responses to To jest ta wspólnota czy jej nie ma ?

  1. henryk says:

    Widzę, ze jest pan kolejnym dobrze opłaconym radcą prawnym , który uważa, że mieszkanie pod rządami konowałów ze spóldzielni to szczyt legalizmu i nie ma na tej Ziemi niczego zdrowszego niż zarząd powierzony. Otóż ustawy spółdzielcze zaliczam do ustaw norymberskich. Pozbawiają praw do samostanowienia włąścicieli praw odrębnej własności Otóz nie akceptuję tego, że spółdzielnia , która ma w moim bloku posiada 35 % udziałów spóldzileczych własnościowych a reszta do odrębna własność i wówczas radcy prawni nie widzą problemu w tym że ustawowe powierzenie zarządu odbyło się na Wiejskiej bez mojej zgody czyli bez złożenia oświadczenia woli, że tego pragnę i chcę. Wszystko zrobiono po to, żeby kasa nie wypłynęła na inne konta Natomiast projekt sejmowy druk nr 1533 zawiera zapis że wspólnota powstaje z mocy ustawy ale zatrudnieni przez KRS „specjaliści” od wykręcania kota ogonem widzą w tym zapisie problem: że jak to z mocy ustawy? ale przecież ustawodawca powinien był ich( właścicieli) zapytac czy tego chcą?. Ja odpowiadam- a poprzednio mnie pytał czy chcę żeby zarządzał mną konował i nielot? Nie. No to teraz też pytac nie musi.Niech robi wspólnotę Konsekwencja na pierwszym miejscu. A co by się takiego zlego stało jakbym złozył przeciwko takim konowałom wniosek o ustanowienie zarządcy przymusowego, bo przeciez od 20 lat widzę tylko jedno: działają na moja szkodę. Zwykły właściciel we wspólnocie może złożyc taki wniosek ja nie moge ani w trybie art. 203 k.c ani w trybie art. 26 uwl.bo wyłaczony ze stosowania. Nie znalazłem żadnego orzeczenia, które by ustanawiało zarząd przumusowy w bloku, dotychczas zarządzanym na podstawie art. 27,2 usm. To są Konstytucyjne zapisy? Precz z takimi Sedziami Sądu najwyższego i TK

    • Ryszard Stolarz says:

      Po pierwsze proszę zapoznać się z notką „o blogu” wówczas dowie się Pan, że doradzam spółdzielniom i oczywiście w Pana rozumieniu jak mniemam jestem po ciemnej stronie mocy. Wiedząc jednak wcześniej jaki jest cel bloga może Pan po prostu go nie czytać uznając, że dla Pana nie jestem wiarygodny.
      Po drugie zupełnie nie rozumiem jak można wiązać prawnika ze procesem stanowienia prawa ! Moim zadaniem jest stosować takie jakie mamy, nie jestem lobbystą, nie uczestniczę w pracach sejmu nie jestem też ekspertem rządowym, zatem wszelkie zażalenia dotyczące złego prawa proszę kierować na Wiejską.
      Po trzecie wielokrotnie pisałem, że moim zdaniem ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych to bubel prawny, kropka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *